Translate

Popularne posty

środa, 23 października 2013

Róże do policzków !

 Hej kochane
Dzisiaj mam dla Was ,,coś" co kocham najbardziej czyli róże do policzków, jest to mój ulubiony kosmetyk z kolorówki, ale nie stawiam tutaj na ilość, a na jakość.

1. Na pierwszy ogień idzie róż z Chanel ( 56 Tea Rose) , który ma przepiękny kolor bladego różu, bardzo go lubię szczególnie zimową porą, długo się utrzymuje i ma piękny pudrowy zapach :) minus to aplikacja, ciężko się go nabiera na pędzel ;) ale zdecydowanie sam róż jest na plus, a no i przy okazji urocze opakowanie, takie klasyczne.




 2. Numer dwa to róż w płynie firmy Manhattan, który również cieszy się u mnie uznaniem, na początku się go trochę bałam, że porobią mi się plamy itp. ale nie jest taki straszny. Podoba mi się w nim też to, że można dawkować kolor w zależności od ilości warstw. Jedyna uwaga, to że szybko wysycha i trzeba bardzo sprawnie go nakładać.Trzyma się dosłownie cały dzień.  Chciałam Wam podać jego numer, ale wydaje mi się, że nie ma innych odcieni, jest jeden, ale mogę się mylić ;) koszt to jakieś 12 złotych.


3. Następnym różem jest produkt marki Sensique ( ja mam numer 103) , jestem z niego w miarę zadowolona, ale ...  ma bardzo ciemny odcień i równie dobrze mogłabym go używać jako bronzera zamiast różu, często z resztą tak właśnie robię i się sprawdza. Kupiłam go w Naturze bodajże za 7 zł na jakiejś promocji.


4.  Teraz czas na moich ulubieńców <3 Moim zdaniem firma Bourjois ma najpiękniejsze róże na świecie, nie dość, że kolor jest przecudowny i są dobrze na pigmentowane, to jeszcze długo się utrzymują i przepięknie zlewają się z kosmetykami płynnymi. Minusem może być jedynie cena, kosztują ok. 30 zł. Kolorki, które aktualnie posiadam to 15 Rose i 72 Tomette.




 5. Róż Virtuala (nr 11 ), tutaj o cenie się niestety nie wypowiem, ponieważ dostałam ten róż. Mogę za to napisać, że jest megaaa na pigmentowany, co w moim przypadku jest utrapieniem troszeczkę, ponieważ wygląda sztucznie :( na twarzy. Trzeba się nakombinować żeby wyglądało to naturalnie, ale nie jest to nie możliwe, wystarczy nakładać go mokrym pędzlem.


 6. Kolejny różem jest, róż z Manhattanu, który mnie strasznie zawiódł. Zamówiłam go internetowo kolor pochodzi z kolekcji Oktoberfest65M Pink Gaudi. Na stronie wydawał się blado różowy, ale w rzeczywistości jest ... fioletowy !! Naprawdę :) w dodatku jest bardzo na pigmentowany i to moja różowa porażka ... fioletowa właściwie. Kosztu nie pamiętam, ale na szczęście to nie były dużo pieniądze.

 7.  Róż Bell, który niestety jest po przejściach :) spadł mi milion razy, ale że nakładam róże pędzlem to nie jest to problem na szczęście. Bardzo go lubię, długo się trzyma i kolor przecudowny.


 8. Ostatni róż jaki posiadam  to właściwie różo - rozświetlacz z Rimmel w kremie, który daje świetny efekt, ale używam go wyłącznie na wieczór, kolorek, który posiadam to 002. Długo się utrzymuje, ceny nie pamiętam. Zamawiałam go online.


To by było na tyle :) 
Buziaki

poniedziałek, 21 października 2013

Recenzja pisaków do ust firmy NYC

Hej Kochane
Przed Wami recenzja niesamowitych pisaków do ust marki NYC, które mam w posiadaniu :) i z których jestem naprawdę zadowolona, no .. może oprócz jednego, ale o tym zaraz.


 Pisaki zakupiłam w internecie na allegro.pl jakieś dwa miesiące temu, ceny są różne, ja zapłaciłam 8 zł za sztukę o ile dobrze pamiętam. Gama kolorów jest dosyć szeroka, mamy 9 różnych kolorów zaczynając od ciemnego brązu, a kończąc na baby pink. Kolorki które ja posiadam (od lewej strony) to 504 Orange On The Go, 496 Forever Fuchsia, 491 Forever Freesia oraz 497 Rock On Ruby. Natomiast tak się prezentują :)


 Kolory są naprawdę niesamowite :) mój ulubiony to 496 Forever Fuchsia, ma mocny różowy kolor w którym jestem zakochana i noszę go praktycznie co drugi dzień. Producent na opakowaniu pisaka zarzeka się, że kolor będzie utrzymywał się 16h :) No tak ... szesnaście godzin to się nie utrzymuje, ale to nie znaczy, że odniósł porażkę, ponieważ jeśli pomaluję usta rano, którymś z ciemniejszych kolorków wychodząc na uczelnie, to tak do godziny mniej więcej 15 ( czyli jakieś 5h) jeszcze moje usta są zabarwione, dodam, że jedzenie i picie nie zmywa kolorku, przetestowane ;) no ale nie może być za pięknie ... Jeśli chodzi o te jaśniejsze kolorki to niestety mnie lekko zawiodły, utrzymują się co najwyżej 2 no może 3 godziny z czego o ile ten róż jeszcze na moich ustach widać, to pomarańcz nie daje żadnego pokrycia. Oczywiście nie należy go skreślać, mam po prostu taki kolor ust, że pisak zanika, ale to nie znaczy, że u którejś z Was się nie sprawdzi ;) mnie niestety zawiódł .. ubolewam no, ale cóż. Jeśli chodzi o aplikator pisaka, to jestem mile zaskoczona. Bardzo fajnie się rozprowadza ,,farbę" na ustach, dzięki takiej budowie mogę idealnie obrysować usta, każdy najmniejszy zakamarek :)


Pisaki mają matowe wykończenie, które według mnie jest przepiękne, ale jeszcze jeden minus jaki niestety muszę im dać to wysuszanie ust. Oczywiście jeśli nałożycie na nie błyszczyk, wazelinę czy balsam problem znika, ale same z siebie wysuszają, bądźmy szczerzy, coś za coś :) Za to plusem jest jeszcze zapach :> przyjemny, lekko kwiatowy.  Ostatnie co mam do powiedzenia to ich trwałość, mianowicie posiadam również pisak z firmy Astor, który według mnie był całkowitą porażką, kosztującą 35 zł ... fakt kolor przepiękny (152 Nude Pink) i nawet producent przewidział wysychanie ust, ponieważ na drugim końcu umieścił wazelinę, ale użyłam go może z 4 razy?


 Myślę, że nie więcej, a jaki jest tego powód? Taki, że się wysuszył po tygodniu od otwarcia :/ ... czego pisakom marki NYC zarzucić nie mogę, mam je ponad dwa miesiące i z żadnym nie było problemu. Jak widać nie zawsze cena idzie wraz z jakością. 

Pisaki NYC jak najbardziej polecam i myślę, że są godne uwagi, szczególnie za taką cenę :)

Buziaki

Pierwszy Haul Zakupowy !!

Hej Kochane

Dzisiaj miałam okropny początek dnia, nie dość, że zarwałam noc i byłam nie wyspana, a właściwie ledwo żywa :) to mój dzień zaczynał się od mega nudnego wykładu, myślałam, że odlecę na nim, ale żeby się pocieszyć w przerwie między wykładami, pojechałam z koleżanką  do Galerii Mokotów coś zjeść i oczywiście zahaczyć o  Super Pharm i oczywiście nie obeszło się bez zakupu czegokolwiek, no jak to kobiety... wiadomo ^^ Oto moje małe zdobycze( niestety nie jestem w stanie podać wam wszystkich cen, bo posiałam gdzieś rachunek, ale te co pamiętam napiszę ;) )

1. Naturalny krem oliwkowy przeciwzmarszczkowy, Ziaja cena ok 7 zł
To już moje któreś tam opakowanie w sumie, kupuję zawsze na zimę i nakładam porządną warstwę na noc, no wiadomo zima = wyschnięta buzia ... niestety, ale on sobie z tym super radzi, polecam ;)


2. Odżywcze masło do ciała z wanilią Joanny ( ceny nie pamiętam, coś około 12 zł )
Ma bardzo fajną konsystencję to muszę przyznać, ciekawa jestem jak się będzie sprawowało, zapach wanilii jest troszeczkę sztuczny, ale mi odpowiada, kojarzy mi się z shakiem waniliowym :) myślę, że na zimę ten zapach jest w sam raz.


3.  Krem pod oczy z witaminą E , Ziajacena  ok 5 zł
Ostatnio skończył mi się krem pod oczy więc postanowiłam się rozejrzeć przy okazji za jakimś nowym, magicznym cudem, które uzdrowi moją skórę pod oczami :) trafiło na Ziajkę, przy okazji świetna cena, bo coś około 5 zł.


4. Woda mineralna w sprayu, Evian cena około 6 zł
To akurat jedyna rzecz, którą zamierzałam kupić ;) czytałam troszkę recenzji na temat tej wody i są bardzo pozytywne więc się skusiłam, dodam, że owa woda jest teraz na fajnej promocji, ponieważ ja kupiłam 50ml, zamiast 12 zł zapłaciłam tylko 6 zł , natomiast większa pojemność, bodajże 150ml zamiast 26 zł kosztuje tylko 12 zł.  Myślę, że się opłaca :) ja ją na razie zakupiłam na próbę.


5. Róż, Bourjois cena ok 26 zł
Kocham róże do policzków, więc oczywiście nie mogłam się powstrzymać gdy zobaczyłam ekstra promocję na całą szafę Bourjois :D, już jeden róż tej firmy mam w swojej kolekcji i super się sprawdza, długo się utrzymuje i ma piękny kolor, nowy nabytek to 15 Rose. Dodam jeszcze, że uwielbiam zapach kosmetyków tej firmy, róże pachną niesamowicie, nie potrafię niestety określić tego zapachu :)



To tyle moje drogie jeśli chodzi o haul :) Napiszcie mi czy Wam się podoba, czy któreś z tych kosmetyków już miałyście i oczywiście czy się u Was sprawdziły :)

Buziaczki