Translate

Popularne posty

poniedziałek, 21 października 2013

Recenzja pisaków do ust firmy NYC

Hej Kochane
Przed Wami recenzja niesamowitych pisaków do ust marki NYC, które mam w posiadaniu :) i z których jestem naprawdę zadowolona, no .. może oprócz jednego, ale o tym zaraz.


 Pisaki zakupiłam w internecie na allegro.pl jakieś dwa miesiące temu, ceny są różne, ja zapłaciłam 8 zł za sztukę o ile dobrze pamiętam. Gama kolorów jest dosyć szeroka, mamy 9 różnych kolorów zaczynając od ciemnego brązu, a kończąc na baby pink. Kolorki które ja posiadam (od lewej strony) to 504 Orange On The Go, 496 Forever Fuchsia, 491 Forever Freesia oraz 497 Rock On Ruby. Natomiast tak się prezentują :)


 Kolory są naprawdę niesamowite :) mój ulubiony to 496 Forever Fuchsia, ma mocny różowy kolor w którym jestem zakochana i noszę go praktycznie co drugi dzień. Producent na opakowaniu pisaka zarzeka się, że kolor będzie utrzymywał się 16h :) No tak ... szesnaście godzin to się nie utrzymuje, ale to nie znaczy, że odniósł porażkę, ponieważ jeśli pomaluję usta rano, którymś z ciemniejszych kolorków wychodząc na uczelnie, to tak do godziny mniej więcej 15 ( czyli jakieś 5h) jeszcze moje usta są zabarwione, dodam, że jedzenie i picie nie zmywa kolorku, przetestowane ;) no ale nie może być za pięknie ... Jeśli chodzi o te jaśniejsze kolorki to niestety mnie lekko zawiodły, utrzymują się co najwyżej 2 no może 3 godziny z czego o ile ten róż jeszcze na moich ustach widać, to pomarańcz nie daje żadnego pokrycia. Oczywiście nie należy go skreślać, mam po prostu taki kolor ust, że pisak zanika, ale to nie znaczy, że u którejś z Was się nie sprawdzi ;) mnie niestety zawiódł .. ubolewam no, ale cóż. Jeśli chodzi o aplikator pisaka, to jestem mile zaskoczona. Bardzo fajnie się rozprowadza ,,farbę" na ustach, dzięki takiej budowie mogę idealnie obrysować usta, każdy najmniejszy zakamarek :)


Pisaki mają matowe wykończenie, które według mnie jest przepiękne, ale jeszcze jeden minus jaki niestety muszę im dać to wysuszanie ust. Oczywiście jeśli nałożycie na nie błyszczyk, wazelinę czy balsam problem znika, ale same z siebie wysuszają, bądźmy szczerzy, coś za coś :) Za to plusem jest jeszcze zapach :> przyjemny, lekko kwiatowy.  Ostatnie co mam do powiedzenia to ich trwałość, mianowicie posiadam również pisak z firmy Astor, który według mnie był całkowitą porażką, kosztującą 35 zł ... fakt kolor przepiękny (152 Nude Pink) i nawet producent przewidział wysychanie ust, ponieważ na drugim końcu umieścił wazelinę, ale użyłam go może z 4 razy?


 Myślę, że nie więcej, a jaki jest tego powód? Taki, że się wysuszył po tygodniu od otwarcia :/ ... czego pisakom marki NYC zarzucić nie mogę, mam je ponad dwa miesiące i z żadnym nie było problemu. Jak widać nie zawsze cena idzie wraz z jakością. 

Pisaki NYC jak najbardziej polecam i myślę, że są godne uwagi, szczególnie za taką cenę :)

Buziaki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz